Techno
Dlaczego właśnie poziome?FotkiTechno/GłównaŚciągawkaMapa kontaktówWystawy, targi, imprezy
ArchiwumStrona głównaProducenciGdzie By Tu jeszczeForumGościeAutor

 

 
  Adam Partyka
  

  Witam!

  Mam 17 lat, mieszkam w Zabrzu. Rowerami poziomymi zacząłem interesować się niedawno. Praktycznie pierwszy raz tego typu rowery zobaczyłem w programie telewizyjnym "Niezła Jazda". Strasznie mnie zaciekawiły i zacząłem szukać informacji na ten temat. Niestety, gotowe rowery okazały się być bardzo drogie i trudno dostępne w Polsce, więc postanowiłem zbudować coś samemu. Długo szukałem optymalnego projektu, aż w końcu znalazłem jeden, który wydawał się być prosty, szybki i niedrogi w wykonaniu. Przejdźmy zatem do sedna.
 Konstruując mój rower, wzorowałem się na tym pojeździe:
http://www.geocities.com/atombikes/blaster.html . Za szczegółowe plany budowy trzeba zapłacić, więc wykonałem dosyć luźną replikę na podstawie ogólnodostępnych zdjęć. W budowie pomógł mi tata i znajomy spawacz, pan Paweł Gałązka, którym z tego miejsca dziękuję za włożony trud.
 Za bazę posłużył stary rower górski z hipermarketu ;). Myślę, że wszystko widać dokładnie na zdjęciach. Wybrałem napęd na przednie koło dla uproszczenia konstrukcji. Jedyną wadą może tu być fakt, że przy skręcaniu, zakręca nam również korba, więc trzeba odpowiednio ustawić nogi. Z przodu mamy tylni trójkąt przyspawany do widelca i połączony ze wspornikiem kierownicy (to połączenie nie może być zrobione na stałe, bo co jakiś czas trzeba jednak "zajrzeć" do sterów), który został wydłużony, aby zwiększyć przestrzeń na nogi. Tylne koło zamocowane jest na widelcu przednim. Wymiary kół to: 24 cale z przodu i 26 cali z tyłu. Z główną, środkową częścią ramy miałem trochę problemów. W pierwszej wersji zastosowałem rury ze starej ramy. Okazały się one za słabe, więc zastąpiłem je wygiętą pod kątem prostym grubszą rurą. Siedzenie jest przyspawane na stałe do ramy. Jest to zmodyfikowany przedni fotel z trabanta.
 Opanowanie jazdy na rowerze poziomym zajęło mi trochę czasu, ale wrażenia są niesamowite. Po pierwsze, komfort. Siedzenie jest bardzo wygodne - gruba gąbka na sprężynach wyśmienicie sprawdza się na naszych dziurawych drogach. Po drugie, szybkość. Aktualnie mam zamontowaną korbę z największą zębatką - 42T, a i tak "pionowi rowerzyści" nie mogą czasem dotrzymać mi tempa ;). Po trzecie, to uczucie, gdy widzi się ludzi patrzących na ciebie z niedowierzaniem i zastanawiających się: "co to jest?!, jak on tym jeździ?".
 Jeśli chodzi o wady tego pojazdu, to może to być słaba widoczność ze względu na nisko umieszczone siedzenie, ale im więcej jeżdżę, tym pewniej czuję się na drodze. Za wadę można by też uznać skręcającą wraz z kołem korbę. Nie można brać bardzo ostrych zakrętów, ale na rowerze poziomym nie jest to raczej konieczne. Jest jeszcze trzecia niedogodność wynikająca z jazdy tym pojazdem, a mianowicie pocące się plecy. Być może w przyszłości zmienię trochę konstrukcję fotela, aby oparcie było bardziej przewiewne.
 Rower nie jest jeszcze ukończony. Chcę go jak najdokładniej przetestować, póki pogoda jest sprzyjająca,a wykończeniem i modyfikacjami zajmę się w zimie. Do zrobienia zostało jeszcze sporo. Dokładne oszlifowanie i pomalowanie. Uszycie pokrowca na siedzenie. Wymiana części, przede wszystkim korby, na większą. Budowa kufra lub chociaż bagażnika. Zamontowanie przedniego hamulca.
Byłbym wdzięczny za wszystkie komentarze i sugestie. Z chęcią pomogę też osobom chcącym zbudować podobny pojazd.

 

Pozdrawiam

Adam Partyka

 

6-11-2006